Aktualności Strona główna

Międzynarodowy Dzień Elektryki 2004

Warszawa, 21 czerwca 2004 r.

 

Polska elektryka w zjednoczonej Europie

Szanse i zagrożenia

 

(wystąpienie prezesa SEP Stanisława Bolkowskiego)

27 czerwca 1985 roku Zarząd Główny SEP podjął uchwałę ogłaszającą 10 czerwca Dniem Elektryka. Uchwała ta miała upamiętnić przypadającą w 1986 roku 150. rocznicę śmierci André-Marie Ampere'a. Wspomnieć wypada, że to właśnie nasze Stowarzyszenie podjęło inicjatywę swego prezesa, Jacka Szpotańskiego i rozpoczęło uroczyste obchody Dnia Elektryka, przekształconego później w Międzynarodowy Dzień Elektryki. Cieszy nas, że elektrycy w innych krajach przyjęli ten pomysł.

W roku bieżącym Międzynarodowy Dzień Elektryki obchodzimy w szczególnie uroczystym nastroju, stanowi on bowiem fragment obchodów 85. rocznicy założenia Stowarzyszenia Elektryków Polskich, a jednocześnie jest to pierwszy taki dzień po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej.

 

SEP przez 85 lat współtwórcą rozwoju elektryki w Polsce.

Powstanie naszego Stowarzyszenia w 1919 roku było jednym z elementów kształtowania się społeczeństwa niepodległej Polski i od tego czasu cała linia rozwojowa SEP była związana ze społeczeństwem. Charakterystyczną cechą elektryków w dwudziestoleciu międzywojennym była dążność do skupiania się, po początkowym rozproszeniu działalności, wokół najistotniejszych problemów techniczno - gospodarczych kraju. Poczynając od 1928 roku następowały kolejne etapy konsolidacji SEP z Polskim Komitetem Elektrotechnicznym, Stowarzyszeniem Radiotechników Polskich, Stowarzyszeniem Teletechników Polskich i Związkiem Polskich Inżynierów Elektryków. Warto o tym powiedzieć właśnie teraz, kiedy powstały nowe organizacje skupiające kolegów z różnych dziedzin elektryki. Warto wspólnie zastanawiać się nad tym, co nas łączy.

Przywołując myślą 85 lat Stowarzyszenia wspomnieć trzeba, że członkowie nasi uczestniczyli aktywnie we wszystkich przedsięwzięciach życia gospodarczego kraju. Byli wszędzie tam, gdzie potrzebna była Polsce myśl techniczna. Bardzo dobrze wykształceni zarówno na uczelniach Europy jak i na krajowych politechnikach we Lwowie i w Warszawie pracowali intensywnie nad rozwojem elektryfikacji, telefonizacji, oraz krajowego przemysłu elektrycznego. Brali udział w polonizacji polskiego przemysłu w Górnym Śląsku i Pomorzu, budowali elektrownie i linie przesyłowe Zagłębia Śląskiego, Dąbrowskiego i Krakowskiego, COP, Pomorza, Wileńszczyzny, Wołynia i Okręgu Lwowskiego.

Wojna nie przerwała pracy twórczej naszych inżynierów. Prace przygotowujące rozwój elektryki polskiej po wojnie trwały nieprzerwanie w obozach jenieckich, na emigracji oraz w okupowanym przez Niemców kraju. Na wspomnienie zasługuje:

  • powstanie Oddziału SEP w Wielkiej Brytanii, którego członkowie przygotowali ponad 25 opracowań i projektów do powojennej odbudowy Polski;

  • działalność szkoleniowa i odczytowa w okupowanej Warszawie prowadzona pod kierunkiem Kazimierza Szpotańskiego, a ponadto przygotowany w konspiracji pod kierunkiem profesora Jana Obrąpalskiego „Projekt elektryfikacji Polski do 1960 roku” uwzględniający granice na Odrze i Nysie.

SEP złożyło podczas wojny i okupacji obfitą daninę krwi. Lista strat elektryków polskich jest bardzo liczna i nie do końca skompletowana. Wielu członków SEP zginęło w obozach koncentracyjnych i łagrach, w egzekucjach niemieckich i w Katyniu oraz w powstaniach: Warszawskim i Wileńskim.

Okres powojenny zaznaczył się ogromnym rozwojem Stowarzyszenia. Koła zakładowe SEP powstały w prawie wszystkich przedsiębiorstwach związanych z szeroko rozumianą elektryką. Członkowie SEP pracowali z poświęceniem na rzecz odbudowującego się i rozwijającego się przemysłu. Mieli i mają swój udział w rozwoju elektroenergetyki, łączności, telekomunikacji, przemysłu elektrycznego. Elektryfikacja wsi i rolnictwa, rozwój zelektryfikowanej infrastruktury transportowej, budowa elektrowni o mocy zainstalowanej prawie 30 tysięcy MW, systemu elektroenergetycznego 400 i 220kV, powszechna telefonizacja, to tylko przykładowe hasła dziedzin i działań, w których nasi członkowie zdali egzamin celująco. Dzisiaj SEP skupia ponad 22 tysiące członków i jest największą społeczną, naukowo - techniczną organizacją pozarządową.

 

Udział w tworzeniu społeczeństwa informacyjnego jednym z głównych zadań SEP obecnej doby.

Stowarzyszenie jako jedno z pierwszych wspomagało budowę społeczeństwa informacyjnego w Polsce, traktując to jako początek drogi do przyszłego członkostwa w Unii Europejskiej. Wspomnieć można, że hasłem przewodnim Krakowskiego Walnego Zjazdu Delegatów SEP w 1998 roku była powszechna informatyzacja. Coroczne, organizowane przez SEP uroczyste obchody Światowego Dnia Telekomunikacji ugruntowały sobie w Polsce pozycję jednego z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń z dziedziny telekomunikacji i teleinformatyki w naszym kraju, cieszącego się zainteresowaniem Prezydenta RP, Parlamentu i Rządu oraz przyciągającego licznych reprezentantów świata biznesu, polityki, gospodarki, nauki i mediów.

Tegoroczne centralne uroczystości Światowego Dnia Telekomunikacji 2004 obchodzone były pod hasłem ustalonym przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU) „Cyfrowe techniki komunikacyjne wiodącym czynnikiem stabilnego rozwoju”.

Wykorzystywanie prądu elektrycznego jako nośnika informacji staje się jednym z podstawowych obszarów zastosowań elektryki. W tym zakresie ukształtowało się szereg dziedzin tak zwanej elektryki słaboprądowej, a w szczególności: automatyka i pomiary, elektronika przemysłowa i powszechnego użytku, elektronika medyczna. Szczególną „karierę" zrobiły ostatnio trzy dziedziny: informatyka, telekomunikacja i technika medialna. Techniki informacyjne i komunikacyjne, czy jak często mówimy cyfrowe techniki komunikacyjne, powstały w wyniku konwergencji informatyki, telekomunikacji i technik medialnych. Przenikając do wszystkich dziedzin współczesnego życia powodują takie przemiany w sposobach realizacji ich funkcji społeczno - gospodarczych, że zaczynają decydować o sposobie i warunkach funkcjonowania najwyżej technicznie i ekonomicznie rozwiniętych społeczeństw. Tworzą infrastrukturę społeczeństwa Informacyjnego, dają techniczne podstawy współcześnie obserwowanego procesu globalizacji. Zmieniają obraz świata w tempie i w stopniu dotąd nieznanym w warunkach pokojowego rozwoju.

Cyfrowe Techniki Komunikacyjne (CTK) stanowią adresowaną do wszystkich ludzi zdobycz współczesnej techniki, ale stopień ich upowszechnienia, gęstość i parametry infrastruktury technicznej są ściśle skorelowane z poziomem rozwoju społeczno-gospodarczego każdego kraju. Kraje legitymujące się wysokim poziomem aktywności gospodarczej mają dobrze rozwiniętą infrastrukturę informacyjno - komunikacyjną. Niestety, Polska mając jeden z najniższych w UE wskaźników PKB/osobę znajduje się w zjednoczonej Europie w niekorzystnej sytuacji i musi podjąć działania, aby poprzez ukierunkowaną na rozwój społeczeństwa informacyjnego politykę oraz specjalne instrumenty ekonomiczne, zapewnić szybszy rozwój aplikacji CTK, które tworzą nowe szanse rozwojowe nie tylko dla silnych ekonomicznie i bogatych, dają bowiem także szansę krajom i społeczeństwom znacznie uboższym, pod warunkiem właściwego ich wykorzystania i perspektywicznie prowadzonych działań. Szanse te wynikają z możliwości znacznie tańszego zapewnienia powszechnego dostępu do zdalnej edukacji, kultury, ochrony zdrowia a nawet pracy.

Polski rynek informatyczny jest interesujący, ale skala zamówień państwowych i inwestycji firm jest za mała, aby zapewnić jego rozwój, a nawet utrzymać istniejący potencjał. Szansą dla wielu małych i średnich firm jest rynek UE, aczkolwiek może pojawić się dla nich poważny problem związany z zagrożeniem wynikającym z dążenia Komisji Europejskiej do wydania dyrektywy dopuszczającej patentowanie oprogramowania. Sprawą niezwykle ważną jest odpowiednia informatyzacja administracji państwowej. Odpowiednia, to nie tylko oszczędna dla budżetu, ale także bezpieczna dla użytkowników oraz tworząca szansę i nowe miejsca pracy w firmach informatycznych, pozwalająca na powstanie konkurencji między dostawcami, neutralna technologicznie tak, aby państwo nie było uzależnione od jednego, konkretnego dostawcy i aby rozwój zakupionych systemów mógł być później prowadzony przez różnych oferentów. Przykładem tak zbudowanego systemu teleinformatycznego jest Internet, w którym swobodnie mogą pracować programy zbudowane na różnych platformach sprzętowych.

Polski rynek telekomunikacyjny w zakresie telefonii przewodowej zdominowany jest przez TP SA. Pewna konkurencja występuje między trzema operatorami telefonii mobilnej, wśród których jeden (Centertel), jest ściśle związany z TPSA, a dwaj pozostali mają silne związki z innymi międzynarodowymi grupami telekomunikacyjnymi. Ogólny poziom potencjału gospodarczego kraju powoduje że polska gospodarka jest zbyt słaba, aby utrzymać sieci o takiej gęstości jak w najbogatszych krajach UE, a wysokie ceny usług są, w dużym stopniu, pochodną niezbyt dużego ruchu generowanego głównie przez gospodarkę.

Polski rynek medialny znajduje się w przededniu zastąpienia analogowej techniki nadawania sygnałów RTV techniką cyfrową. Zwiększając wielokrotnie liczbę dostępnych kanałów emisyjnych daje to wiele nowych możliwości technicznych lecz może powodować duże perturbacje na polskim rynku medialnym.

Na elementy mogące wpływać na dynamiczny rozwój Polski jako kraju mniej rozwiniętego składają się wspomniane już cyfrowe techniki komunikacyjne, ale także dziedziny znajdujące się w naszym kraju w trakcie przemian strukturalnych. Do dziedzin podlegających procesom restrukturyzacyjnym można zaliczyć przede wszystkim:

  • edukację;

  • przemysł elektryczny

  • elektroenergetykę oraz

  • instalacje elektryczne przemysłowe, rolnicze i komunalne.

Coraz liczniejsze są zastosowania elektryki w medycynie. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że znaczący jest udział elektryki w postępie medycyny, zarówno w diagnostyce jak i lecznictwie. Przy okazji informuję o uzyskaniu przez BBJ SEP od Ministerstwa Zdrowia decyzji o autoryzacji dla wyrobów medycznych.

 

Edukacja jest ważnym elementem dynamizacji rozwoju kraju.

Polska dysponuje wielkim kapitałem ludzkim, w postaci licznej - jak na warunki europejskie - grupy młodzieży. Dlatego inwestowanie w wiedzę i umiejętności młodego pokolenia stanowi najlepszą formę inwestycji na przyszłość. Dotyczy to w szczególności wspierania w procesie edukacyjnym takich cech osobowych i zdolności, które będą decydować o powodzeniu działania jednostek w zmieniających się warunkach funkcjonowania rynku pracy.

Należy przy tym pamiętać, że dodatkowym czynnikiem, który powinien mobilizować do rozwoju nowych usług opartych na teledostępie, jest istniejąca w Polsce struktura osiedleńcza oraz brak środków na jej radykalną przebudowę.

Analizując potencjał rozwojowy Polski, obok edukacji i bogatej infrastruktury osiedleńczej, szczególnego znaczenia rokującego sukces końcowy należy upatrywać w ogromnej aktywności i przedsiębiorczości polskiego społeczeństwa, w istnieniu dużej liczby małych, często nawet jednoosobowych przedsiębiorstw, w tym także gospodarstw rodzinnych, stanowiących ważną tkankę społeczną, masową szkołę gospodarczego myślenia. Niezbędne jest jednak stworzenie właściwych warunków, żeby te drzemiące w społeczeństwie potencjały właściwie wykorzystać.

Aby jednak możliwości, wynikające z posiadania w strukturze społecznej Polski stosunkowo dużej grupy młodzieży, mogły być wykorzystane, edukacja szkolna powinna być naprawdę uznana za dziedzinę strategiczną dla przyszłości. Powinna ona być, w krótkim czasie zmodyfikowana w taki sposób, aby sylwetka kształconych absolwentów odpowiadała potrzebom nie tylko współczesności, ale i przyszłości. Wysoki poziom wiedzy podstawowej powinien współgrać z aktywną postawą, umiejętnością życia w społeczeństwie i w rodzinie oraz zdolnością do permanentnego zdobywania nowej, potrzebnej w zmieniających się warunkach, wiedzy i umiejętności. Istniejącego modelu edukacji nie sposób zmienić bez odpowiedniego programu preorientacji zawodowej środowiska nauczycielskiego, bez poprawy warunków pracy, połączonej jednak nierozerwalnie z istotnym wzrostem kompetencji zawodowej, w tym także w zakresie wykorzystywania współczesnych narzędzi edukacyjnych w procesie dydaktycznym każdego przedmiotu.

Rozwiązania wymaga także problem opracowania i upowszechnienia w praktyce systemu edukacji permanentnej. W systemie tym istotną rolę, powinny pełnić współpracujące ze sobą struktury państwowe i samorządowe, przedsiębiorcy, organizacje społeczne i społeczno-zawodowe oraz sami obywatele.

Polska, mająca niewielkie środki budżetowe, musi szukać sposobu obniżenia kosztów niezbędnej informatyzacji i upowszechnienia edukacji informatycznej oraz wykorzystywania technik społeczeństwa informacyjnego. Powszechny szerokopasmowy dostęp do Internetu może przyczynić się do zniwelowania różnic cywilizacyjnych między różnymi obszarami w kraju, ale także zmniejszyć pod tym względem dystans, jaki dzieli nas od przodujących krajów w Europie i na świecie.

Ponieważ wiele wskazuje na to, że Internet w najbliższej przyszłości będzie podstawowym narzędziem komunikacji społecznej, jego rozwój powinien znaleźć wsparcie decydentów i biznesu, nauki i organizacji społecznych. Wśród tych ostatnich SEP w szczególności jest predestynowane do podjęcia tego ważnego wyzwania.

W takiej edukacyjnej działalności SEP może w oparciu o swój potencjał merytoryczny i zgromadzone doświadczenie przedstawić atrakcyjną merytorycznie i cenowo ofertę.

 

Należy zastanowić się, jakie występują hamulce rozwoju przemysłu elektrycznego.

Sytuacja polskiego przemysłu elektrycznego po wejściu do Unii Europejskiej jest bardzo zbliżona do sytuacji całego polskiego przemysłu. Charakteryzują ją te same podstawowe szanse (wielokrotnie większy rynek zarówno dla zakupów, jak i sprzedaży) i zagrożenia (brak osłony przed konkurencją silniejszych, zwiększone i niezbyt rozeznane wymagania formalne) z następującymi cechami szczególnymi:

· znaczna część przemysłu elektrycznego to przemysł wysokich technologii - jest on bardziej wrażliwy od innych przemysłów na wszelkie zagrożenia zewnętrzne, na zmiany zarówno w popycie, w dostawach jak i w przepisach - reaguje na nie silnie i szybko.

· cały przemysł elektryczny jest typowym przemysłem naukochłonnym, silnie uzależnionym od stałego dopływu innowacji i od poziomu wiedzy wszystkich zatrudnionych; zakłócenia w tym zakresie to zagrożenia długoterminowe.

Dodatkową cechą szczególną przemysłu elektrycznego jest jego wpływ na większość obszarów działalności ludzkiej, na zasilanie w energię, na automatyzację, komputeryzację, telekomunikację, medycynę, media itp., co powoduje, ze przemiany w przemyśle elektrycznym muszą być obserwowane szczególnie uważnie jako jeden z głównych elementów decydujących o poziomie życia społeczeństwa.

Przyglądając się bliżej strukturze naszego przemysłu obserwujemy, obok wzrostu, pewien niepokojący objaw - dużą fluktuację (powstawanie i upadek) małych i zmniejszenie się liczby średnich przedsiębiorstw, z których część ucieka do krajów sąsiednich (w tym zwłaszcza do Słowacji i na Ukrainę). Stowarzyszenie zwracało na to zjawisko uwagę już rok temu. Jako jedną z głównych przyczyn wymienia się brak w Polsce „przyjaznej atmosfery dla przedsiębiorczości”. Można odnieść wrażenie, ze świadomość tego nie dociera do organów decyzyjnych naszego państwa.

Objawy wzrostu w naszym przemyśle są, w porównaniu z resztą krajów Unii, zbyt małe. Pewnym lekarstwem na to byłoby opracowanie „programu zrównoważonego rozwoju Polski” z wyznaczonymi priorytetami działań, w szczególności, naszym zdaniem, w obszarze elektryki. Chodzi o porządkowanie przepisów dotyczących kontroli jakości i normalizacji, właściwe kierowanie wspomaganiem nauki, w szczególności preferencje stosowane już w innych krajach dla przedsiębiorstw innowacyjno - produkcyjnych.

Zdaniem SEP przemiany zachodzące w polskim przemyśle elektrycznym po przystąpieniu do Unii muszą iść w kierunku ustabilizowania warunków jego pracy, zastąpienia, zwłaszcza w kontaktujących się z przemysłem urzędach, odczuwalnej nieraz niechęci atmosferą życzliwego wsparcia oraz w kierunku umiejętnego wykorzystania krajowego potencjału naukowego dla rozwoju produkcji, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach. Zagraża nam zastój, szansą jest umiejętne wykorzystanie doświadczeń europejskiej społeczności.

 

Przejdźmy teraz do sprawy kontynuowania przemian w elektroenergetyce

W ubiegłym roku zaistniało na świecie wiele ciężkich awarii systemów elektroenergetycznych, w wyniku których gospodarka i ludność wielu krajów poniosła ciężkie straty. Awarie te uświadomiły raz jeszcze znaczenie elektroenergetyki dla istnienia i rozwoju naszej cywilizacji. Jest ono tym większe, jeśli uwzględnić że rozwój technik informatycznych i społeczeństwa informacyjnego będą wymagały dalszego wzrostu pewności zasilania, a skutki przerw będą coraz bardziej dotkliwe i kosztowne.

Na podkreślenie zasługuje fakt, że i w Unii Europejskiej i w Polsce, a także wśród członków naszego Stowarzyszenia narasta świadomość tego, że sposoby poprawienia stanu bezpieczeństwa energetycznego są i muszą być coraz bardziej zróżnicowane, że nie jest możliwe poleganie w tym względzie jedynie na dotychczasowych wielkich systemach elektroenergetycznych i rozwoju transgranicznych połączeń międzypaństwowych.

Nie ma dzisiaj sensu negowanie konieczności dalszego istnienia i rozwijania wielkich systemów, ale równolegle konieczne jest kontynuowanie i przyspieszanie rozwoju energetyki rozproszonej charakteryzującej się wykorzystywaniem w coraz większym stopniu odnawialnych źródeł energii.

Jest to bardzo poważne zadanie także w Polsce, jako że zobowiązania traktatowe i przedakcesyjne zaciągnięte wobec Unii Europejskiej przewidują istotne zwiększenie zużycia energii pozyskanej ze źródeł odnawialnych. Jednocześnie konieczne staje się stworzenie podstaw nowej, zdywersyfikowanej struktury bazy paliwowej dla polskiej energetyki, obejmującej węgiel, gaz i biomasę, a także uwzględniającej energetyke jądrową. Rok 2003 przyniósł w Polsce nieskuteczne próby prywatyzacji, które dotknęły wszystkie podsektory: elektrociepłownie (Zabrze, Tychy, Bytom), elektrownie (Kozienice, Dolna Odra, Ostrołęka), spółki dystrybucyjne (Grupa G-8). Dopełnieniem tego obrazu są: przerwy w budowie bloku w Pątnowie spowodowane wycofaniem się banków z finansowania tej inwestycji, trudności w pozyskaniu kredytów do finansowania budowy nowego bloku w Łagiszy, a także ustawiczne zagrożenie ratingu Elektrowni Turów wymaganego umową emisyjną euroobligacji wyemitowanych przez tę elektrownię.

Wszystkie te trudności dostrzegane są jako sygnały mogące świadczyć o tym, że nie są kontynuowane rzeczywiste reformy w elektroenergetyce zmierzające do budowy konkurencyjnego rynku energii.

Kłopoty rządu w zakresie restrukturyzacji elektroenergetyki najmocniej uwidoczniły się przy wyborze sposobu restrukturyzacji sektora. Szczególne znaczenie miał z tego punktu widzenia wybór między dwoma sposobami restrukturyzacji: jednego z zastosowaniem łączenia (konsolidacji) firm energetycznych i drugiego związanego z uruchomieniem działań właścicielskich na akcjach przedsiębiorstw. Wydaje się, że obecnie, po wejściu do Unii, kiedy to wyraźnie stało się widoczne, że polski sektor energetyczny jest bardzo mały w stosunku do największych przedsiębiorstw europejskich, niezbędne staje się stworzenie podstaw do przekształceń w układach otwartych (międzybranżowych) uwzględniających w większym niż dotychczas stopniu fakt istnienia i potrzebę rozwijania otwartego sektora energetycznego o zróżnicowanych stosunkach własnościowych (publicznych, samorządowych i prywatnych). Umożliwi to zarówno uzyskanie środków pomocowych UE, jak i postęp technologiczny, a zwłaszcza alokację i nawet wzrost efektywnego zatrudnienia.

Organizacja planowania rozwoju krajowego systemu elektroenergetycznego wykazuje mankamenty wynikające z niespójności aktów prawnych, w tym zapisów Prawa energetycznego. Wynika to między innymi z zaniechania wydania rozporządzenia wykonawczego o planowaniu i finansowaniu inwestycji sieciowych. Sposób współpracy pomiędzy podmiotami zainteresowanymi tematem i zobowiązanymi do współpracy zaczyna się dopiero tworzyć, z kilkuletnim opóźnieniem.

Konieczność aktualizacji założeń uwzględniających fakt, że krajowy rynek energii jest fragmentem europejskiego rynku energii stanowi przewodni temat tegorocznej konferencji MDE w zakresie dotyczącym elektroenergetyki w powiązaniu ze zmianami w jej organizacji. Jednocześnie przekształcenia organizacyjne i własnościowe przedstawiane w opracowaniach dotyczącym polityki właścicielskiej nie wydają się być wynikiem przemyślanej, jasnej koncepcji struktury organizacyjno- własnościowej, do której się zmierza.

Stowarzyszenie nasze wielokrotnie i konsekwentnie postulowało, aby najpierw opracować i przyjąć strategię zmian strukturalno-własnościowych energetyki, a dopiero w rezultacie tej strategii realizować zadania cząstkowe. Strategia powinna zapewniać racjonalne funkcjonowanie rynku energii i bezpieczeństwo jej dostaw. Wspomnieć przy tym można o dwóch istotnych problemach strategii energetycznej. Z jednej bowiem strony Polska może być miejscem inwestowania w celu budowy nowych źródeł wytwarzania energii elektrycznej na potrzeby krajów dotychczasowej 15 i gwarantem ograniczenia zależności od dostaw tej energii spoza krajów UE. Zwiększyć to może bezpieczeństwo energetyczne UE jako całości, a Polsce pozwoli ograniczyć problemy społeczne związane z restrukturyzacją górnictwa pod warunkiem istotnego ograniczenia kosztów. Strategia ta powinna być otwarta na pobudzenie nowego zainteresowania inwestorów zagranicznych polską energetyką: elektroenergetyką, gazownictwem, ciepłownictwem. I to nie tylko inwestorów z krajów zachodnich i wschodnich w Polsce, ale uwzględniać możliwość polskich inwestycji energetycznych na Ukrainie i w Rosji.

Przyjęcie przez rząd na początku stycznia 2004 roku kolejnego projektu ustawy o likwidacji kontraktów długoterminowych KDT było niewątpliwie pozytywnym sygnałem. Konfrontacja jednak z wymaganiami Unii Europejskiej pokazała, że i w polityce energetycznej państwo nasze nie może realizować dowolnie bezwarunkowego wspomagania jednej grupy firm, w tym przypadku państwowych. Powinno to stanowić okazję do ponownego przemyślenia całości zagadnień kompleksu paliwowo - energetycznego. Należy wyrazić nadzieję, że konferencja "Polska elektryka w zjednoczonej Europie - szanse i zagrożenia", a zwłaszcza dyskusje podczas niej prowadzone pozwolą na wypracowanie wniosków, jakie okażą się pomocne decydentom i całemu procesowi restrukturyzacji polskiej energetyki.

Kończąc ten przegląd podstawowych, zdaniem SEP, problemów jakie stoją przed elektryką polską po wstąpieniu do Unii Europejskiej, parę słów trzeba poświęcić bardzo istotnemu ogniwu w łańcuchu doprowadzającym energię elektryczną do odbiornika końcowego, a mianowicie elektrycznym instalacjom odbiorczym. Zarówno nieodpowiednia jakość tych instalacji, jak i ich niewłaściwy stan mogą zagrażać nie tylko pewności i jakości zasilania ale i stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia użytkowników.

W Polsce liczba wypadków śmiertelnych spowodowanych porażeniami prądem elektrycznym jest kilka razy większa niż w krajach Europy Zachodniej. Równie częste są przypadki powstawania pożarów spowodowane niesprawną instalacją elektryczną.

Stowarzyszenie, które wśród swoich celów ma także dbanie o dobro użytkowników energii elektrycznej uważa za konieczne:

  • wprowadzenie systemu potwierdzania „zgodności instalacji elektrycznych” poprzez zmianę ustawy Prawo Budowlane i rozporządzeń wykonawczych dotyczących obowiązku sprawdzania instalacji elektrycznych w obiektach budowlanych przez niezależną od wykonawcy i przedsiębiorstwa energetycznego stronę trzecią, przed dopuszczeniem instalacji elektrycznej do eksploatacji;

  • egzekwowanie przez Nadzór Budowlany u właścicieli, zarządców lub użytkowników obiektów budowlanych przestrzegania ustawy Prawo budowlane, w tym artykułu 62 dotyczącego obowiązku okresowych kontroli instalacji elektrycznych;

  • wprowadzenie obowiązku modernizacji instalacji elektrycznych w obiektach budowlanych, w tym budynkach mieszkalnych w mieście i na wsi oraz gospodarstwach rolniczych i ogrodniczych.

Kończąc pragnę wspomnieć jeszcze o sprawie trochę wstydliwej dla naszego kraju, a mianowicie o zadaniach jakie nas czekają w dziedzinie wspomagania rozwoju nauki. Polska, jak wiadomo zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie pod względem wysokości nakładów przeznaczanych na rozwój badań naukowych. To powinno się zmienić i nie chodzi przy tym o środki wydawane z kasy państwowej. Przecież w UE większość nakładów ponosi zarówno przemysł państwowy jak i prywatny. To jest także przyczyna dla której upatrujemy szans rozwojowych Kraju w dokończeniu prywatyzacji. Zainteresowanie właściciela wprowadzeniem i wykorzystaniem nowych technologii jest szansą, a nie zagrożeniem.

 

Stanisław Bolkowski

Prezes Stowarzyszenia Elektryków Polskich

 Międzynarodowy Dzień Elektryki 2004 - relacja